Book-page
Anuluj

Rozdział 30: "Dyskoteka"

„Chłopaki: eureka!
Na wsi jest dyskoteka.
Karambus, idziesz z nami
potańczyć z dziewczynami?”
„No pewnie!” – pies powiedział,
gdy tylko się dowiedział,
podwinął sprytnie łapy
i sturlał się z kanapy.
Na dywan chciał, alboby
wleciał do garderoby,
a w niej jak w ciucholandzie
wszystko się tutaj znajdzie.
Są dwie koszule, spodnie,
żeby wyglądać modnie.
Wiszą też trzy krawaty
i marynarka taty,
koszulki, bluzy, swetry,
skarpety, no i getry.
Mój piesek w samych gaciach,
bez bluzki i o laciach,
gardłuje w głos: „O rety,
idziemy na balety!”.
Na dyskotece jazda,
na sali wielka gwiazda,
wspaniałe widowisko,
Karambus tańczy disco!
Dziewczęta już w kółeczku,
a piesek na środeczku.
Wyczynia wywijasy,
szpagaty, salta, asy!
Powiadam wam, bez kitu,
doskoczył do sufitu.
Lecz sufit się oderwał
i dyskotekę przerwał.
Wokoło kurz, pomroka –
nie dla mojego oka.
Ujrzało ono w dymie,
jak ktoś po sali płynie
i nikt stąd nie ucieka –
Karambus tańczy breaka.


Powrót do listy rozdziałów