Tuż obok Trolinka, zamiast psa olbrzyma,
Malusieńki piesek przewraca oczyma,
Leżą blisko siebie, wokół szklane góry,
A ponad szczytami lśni zamek ponury,
To Zmornicy twierdza, cel wielkiej wyprawy,
Chronią go potwory oraz mroczne zjawy.
Droga do zamczyska, labirynt zwierciadeł,
Pełno w nim pułapek i mrocznych widziadeł,
"Tylko do odważnych, świat należy cały,
Prowadź nas Trolinku", odrzekł piesek mały,
Tylko zapamiętaj, kto oczy otworzy,
Tego już na Zawsze, siła złego zmorzy!"
W głębi labiryntu, milion luster lśni,
Każde z nich oddycha i złowrogo śni,
Srebrne korytarze, ciche zakamarki,
Budzą lichą grozę, rodzą zimne ciarki,
Słychać głosy wkoło, to chochliki szepczą,
"Otwórz oczka mały", w myślach dziurę wiercą.
Pot zalewa czoło, myśl Trolinka kusi,
Spojrzał prosto w lustro, wciągło go i dusi,
Patrzy w lustro piesek, nie zostawię ciebie,
Czeluść psa wessała, są już obok siebie.
Utknął gdzieś Trolinek, na granicy światów,
Gdzie panuje pustka, las upiornych kwiatów,
Jest ich tu bez liku, kryształowe dzbany,
Miast zielonych łodyg, otwarte kurhany,
Kwiaty mają oczy, patrząc mrucząc cicho,
"Kto nasz spokój mąci, kogo niesie licho?"
W miejscu tym dziwacznym panowały sny,
Z czeredy kokonów wyleciały ćmy,
Trzepocące skrzydła, rozpylają jad,
By na zawsze uśpić ten zaklęty świat.
Piesek do Trolinka, "rozsiej barwną burzę,
Niech przemieni kwiaty w rubinowe róże!"
Rozsypują pyłek trolinkowe dłonie,
Dobro ze złem walczy, świat na jawie płonie,
Życiodajne słońce teraz tu dociera,
To co złem się zwało, prędko ubumiera,
Ćmy żałobne nikną, życiem niwa tryska,
“Patrz”, woła Trolinek, “droga do zamczyska.”
Rozdział 12: "Szklane Góry"
Polecane posty
